Pożegnanie z Wietnamem I 19 – 21.02.2012

Vietnam, Hanoi, 19.02.2012 – 21.02.2012

Fajnie usłyszeć Polaków na obczyźnie. Poznajemy ich po języku, ubiorze czy, jak ostatnio, po swojskim zawołaniu: „Kurwa, zaraz mnie chuj strzeli!”.

Czy kojarzycie takie małe, plastikowe stoliki i równie maleńkie krzesełka, na których się siadało w przedszkolu? Tak wyglądają uliczne restauracje w Wietnamie, a w Hanoi są ich tysiące. Rosły Europejczyk wygląda jak Guliwer wśród liliputów. Jedzenie, choć proste; zupka, kluski, sajgonki, pierożki, jest warte grzechu.

Szukając dworca autobusowego w Hanoi, trafiliśmy na mecz pierwszej ligi wietnamskiej pomiędzy Hà Nội F.C. and Cao su Đồng Tháp. W całym Wietnamie widzieliśmy bardzo dużo małych i starszych piłkarzy grających na wszelkiego rodzaju boiskach, w siatkonogę czy zośkę. Często mężczyźni poubierani są w koszulki klubowe europejskich zespołów. Widząc tę miłość Wietnamczyków do piłki nożnej spodziewaliśmy się tłumów na pierwszoligowym meczu. Ujrzeliśmy natomiast grupę około 400 siedzących kibiców. Ponoć częściej śledzą poczynania swoich piłkarzy przed telewizorem, a tak naprawdę oglądają zespoły z ligi hiszpańskiej i angielskiej. Stadion budził się na strzelone bramki oraz co ładniejsze akcje, których jednak nie było zbyt wiele. Co ciekawe, kibice Hanoi bili brawo nawet przeciwnikowi. Ulubieńcem kibiców był nieporadny i grubiutki Timothy Anjembe, który 2 sezony temu przyszedł do Hanoi właśnie z Cao su Đồng Tháp. Mecz wygrała stolica, widać tak jest nie tylko w Polsce 🙂

Kolejny dzień spędziliśmy w malowniczej zatoce Halong Bay, opływając jedynie ułamek wysepek, których jest około 3000. Wapienne formacje wynurzające się z wody przypominały nam wyglądem zarówno wzgórza Yangshuo w Chinach, jak i skały w okolicy wyspy Kho Phi Phi w Tajlandii.

Pod wieczór wróciliśmy do Hanoi i podczas spaceru nad jeziorem podświetlanym kolorowymi neonami, przypadkiem wylądowaliśmy pod teatrem kukiełek na wodzie i niewiele myśląc poszliśmy na przedstawienie. Sztuka bardzo ciekawa gdyż kukiełki przedstawiają sceny z wietnamskiego życia (przy akompaniamencie muzyki na żywo), poruszając się po tafli wody. Na koniec zza kurtyny wyszli „aktorzy” manewrujący kukłami, ubrani w rybackie spodnie, by nie odmoczyć się zbytnio podczas sterowania lalkami.

I teraz gwóźdź programu w Hanoi: przylecieli z Polski: Ania, Aga, Kasia, Paweł oraz4 kilogramykiełbas, szynek i kotletów, przekazanych przez naszych najukochańszych Rodziców.

Ania z Agą wylądowały pierwsze i udało nam się wspólnie zobaczyć mauzoleum wujka Ho Chi Minh. Rygor tam, że aż strach się bać. Żołnierze bacznie pilnują, by odwiedzający szli gęsiego, równo; oddech umiarkowany, ręce opuszczone, twarz poważna i skupiona. W środku śpi Ho Chi Minh, co roku odsyłany do Rosji na 3 miesiące konserwacji.

Jak wylądowała Kasia z Pawłem, byliśmy w komplecie by ruszyć drogą lądową do Laosu. Chcieliśmy przekroczyć granicę w górach na północy Wietnamu, w miejscowości Tay Trang, ale ze względu (podobno) na lawiny czy ulewy, została ona zamknięta. Zdecydowaliśmy się na nocny autobus sypialny do Cau Treu pośrodku Laosu i dalej do Vientiane. Pędziliśmy przez pół miasta paroma taksówkami by na niego zdążyć. Gdy autobus ruszył, wyjęliśmy wałówkę z Polski. Na pierwszy rzut poszły kabanosy, kurczakowe kotleciki i kiełbasa jałowcowa. Pełni jak bąki padliśmy by obudzić się na granicy wietnamsko-laotańskiej.

Posted on 2012/02/26, in Wietnam and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 3 Komentarze.

  1. Krzysztof(L)

    Elka,stolica wszystko pięknie tylko te kabanosy KRAKUS…;p

  2. Fajnie jest być czasem „gwoździem programu” 🙂 Tylko nie wiem czy bardziej my byliśmy tym gwoździem czy kabanosy, kindziuk i kurczaki, które towarzyszyły nam przez kolejny tydzień podróży 🙂 Buziaki z Si Phan Don, gdzie tempertura właśnie osiągnęła rekord 40,5 stopnia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: